Paralaksa tła

Najprostszy przepis świata – muffiny z czerwonej fasoli

Czy warto inwestować w profesjonalną odzież do ćwiczeń?
21 września 2016
Alternatywa dla tradycyjnego makaronu – makaron z cukinii
30 września 2016
 

Do wykorzystania czerwonej fasoli jako głównego składnika deserów, przez długi czas podchodziłam jak pies do jeża.

Co rusz gdzieś na instagramie trafiały do mnie zdjęcia wspaniale wyglądających deserów przygotowanych na bazie...czerwonej fasoli. Ta roślina kojarzyła mi się jak dotąd głównie jako dodatek do sałatek, lub jako składnik dań kuchni meksykańskiej, więc za nic na świecie nie mogłam wyobrazić sobie jej w wersji na słodko. W ostatnim okresie miałam ogromną ochotę na słodycze, a czasu jak na lekarstwo. Coś mnie podkusiło, aby dać fasoli szansę. Efekt przerósł moje oczekiwania!

Do przygotowania tego deseru potrzebujesz maksymalnie 15 minut i kilku składników, które bez problemu dostaniesz w każdym sklepie. Zapraszam po przepis :)

 

Czego potrzebujesz?

Dwie puszki czerwonej fasoli konserwowej

3 jajka

4-5 łyżek czegoś do posłodzenia – u mnie tradycyjnie ksylitol, ale można zastąpić miodem lub stewią

Cztery łyżki naturalnego kakao

Pół łyżeczki sody oczyszczonej


 

Wykonanie

Czerwoną fasolkę przesyp na cedzak i wypłucz z zalewy. Zrób to bardzo dokładnie, ponieważ niektóre zalewy zawierają dużo soli i ta sól może być później wyczuwalna w smaku muffinów - u mnie to nie miało miejsca. Po wypłukaniu odstaw na kilkanaście minut, aby woda dokładnie obciekła

Przesyp fasolkę do wysokiego naczynia, dodaj trzy jajka i dokładnie zblenduj, do powstania gładkiej masy

Do powstałej masy dodaj kakao i ksylitol, całość ponownie dokładnie zblenduj

Otrzymaną masę przelej do foremek na muffiny, wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piecz przez 25 minut

Pozostaw do wystudzenia

Udekoruj - wybór dowolny. Moja propozycja to krem kokosowy (mleczko kokosowe + mąka kokosowa + ksylitol - wszystkie składniki mieszam ze sobą "na oko", do powstania czegoś o konsystencji kremu), truskawki i migdały. Niebo w gębie, a do tego bez wyrzutów sumienia :P

Czas przygotowania to około 15 minut.
 

Zapraszam Cię do wypróbowania powyższego przepisu. Jeśli w tej chwili (tak jak ja kiedyś) sceptycznie podchodzisz do czerwonej fasoli w słodkiej wersji, zachęcam Cię aby dać jej szansę. Tekstura muffinek do złudzenia udaje tradycyjne wypieki - do tego stopnia, że ci, których namówiłam do spróbowania, nie byli w stanie odgadnąć co jest ich głównym składnikiem.

PS. W najbliższym czasie może być mnie tu trochę mniej. Wskutek zalania mieszkania przez specjalistów pracujących na dachu naszego budynku, mój laptop skonał. Wrócę tak szybko, jak będę miała do dyspozycji nowy sprzęt.
Jeśli spodobał Ci się mój wpis, podziel się opinią w komentarzu lub kliknij kciuka w górę na Facebooku -->KLIK. Przypominam również, że codziennie możesz podglądać mnie na Instagramie -->KLIK :-)

8 Komentarze

  1. Zapisałam do ulubionych i idę na zakupy po fasolę 🙂

  2. Po przeczytaniu tytułu, myślałam, że czerwona fasola będzie tylko dodatkiem, a tu proszę – gra pierwsze skrzypce! Przepis oryginalny, bardzo ciekawa smaku 🙂 Pozdrawiam!

  3. blogierka pisze:

    Też jestem tym jeżem 😉 Ale jeśli Ty zmieniłaś zdanie chyba i na mnie najwyższa pora !
    ps.Cudnego masz bloga 🙂

  4. blogierka pisze:

    Też jestem tym jeżem 😉 Ale jeśli Ty zmieniłaś zdanie chyba i na mnie najwyższa pora !
    ps.Cudnego masz bloga 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *